Warszawa nocą

Warszawa nocą

Efekty snucia się po nocy ze skrzyneczką 6x9 sprzed II Wojny. Mrok i mgła. Napada mnie czasem na łażenie nocą po stolicy. Chyba dlatego, że lubię to miasto. A lubię je od urodzenia. I tak się jakoś dzieje, że im dłużej żyję tym bardziej je lubię. Chętnie do niego...
Jedwab z Orissy

Jedwab z Orissy

Panie kochają jedwab za to, że jest piękny, połyskliwy i opływający sylwetkę. Jedwabna piżama to odrobina luksusu, którą można sobie podarować. Na koniec męczącego dnia miła tkanina to zaproszenie do odpoczynku i zapowiedź słodkich snów. Skąd biorą tak pożądane...
Kalkuta nocą

Kalkuta nocą

Trasa podróży po Indiach zahaczała o Kalkutę. Ogromne miasto w ciągu dnia tętni życie, po zapadnięciu zmroku zwalnia. Po trudach dnia warto się posilić. Na ulicy działają bufety (chyba tak je najlepiej nazwać), które oferują chapati i pikantną polewkę do owych...
Pan młynarz

Pan młynarz

Czyli Herr Muller. Facet pracował w małym młynie niedaleko Bandung, przy drodze z Jakarty na południe. Zajrzeliśmy do jego młyna. Siedział paląc papierosa, przewodnik, który był z nami zagadnął go, jak idzie. – Słabo, wiele ziaren jest pustych –...
Teatr jednego aktora – Florencja

Teatr jednego aktora – Florencja

Nic nie kłamię, aktor był jeden. Usiedliśmy na florenckim placu smakując lody gdy z przecznicy wyszedł człowiek z kolorowym wózkiem. Starszy facet, cytując klasykę, z twarzy podobny zupełnie do nikogo.Szerokie brązowe spodnie, znoszone buty, którymi głośno szurał po...
Po ciemnej stronie

Po ciemnej stronie

Rzeczy led­wie dos­trzeżone w cza­sie dnia, nie sfor­mułowa­ne wy­raźnie myśli, wy­powie­dziane mi­mocho­dem słowa, które przeszły bez echa, wra­cają w no­cy w na­macal­nym kształcie i stają się te­matem snów, jak­by w za­dośćuczy­nieniu za to, że wzgar­dzo­no ni­mi...
Deszczowa Florencja

Deszczowa Florencja

Kawa, kawa, kawa. Na kawę mogę jechać do Włoch. Zawsze zachwycały mnie włoskie kawiarnie. Na stacjach benzynowych, gdy zatrzymujesz się na kawę, możesz dostać doskonałą espresso  lub cappuccino z doskonale spienionym mlekiem. I to poprawia mi humor o poranku. Na wyżej...
Florencja

Florencja

Miałem nadzieję na przyjemny weekend. Wprawdzie by zdążyć na samolot musiałem wstać o kompletnie niechrześcijańskiej godzinie, za to w Bolonii byłem rankiem, co dawało szansę na włoskie śniadanie, z dobrą kawą w sympatycznych okolicznościach. Wypożyczywszy samochód na...