Majdanek

Majdanek

73. rocznica wyzwolenia obozu w Oświęcimiu-Brzezince. I przychodzą mi na myśl doniesienia o „idiotach kryjących się po krzakach” z symbolami nazistowskimi i tortach z wunderwaffelkiem. Nie wiem i nie wyobrażam sobie jak człowiek mający wpisane w dowodzie...
Ellora – przegrana bitwa

Ellora – przegrana bitwa

Ellorę zwiedzałem w szczycie skwarnego dnia. Chłodne wnętrza świątyń zapraszały do środka, a w takich okolicznościach trudno oprzeć się takiemu zaproszeniu. Zwłaszcza, że taki białas jak ja, jest nieodporny na takie naświetlanie i  przypiekany słonecznym żarem zaczyna...
Trochę morskich opowieści

Trochę morskich opowieści

No nie od razu wielka wyprawa. Na początek mała. Z Bombaju na Elefantynę. Krótki rejs zaczynający się przy pirsie nieopodal Gate of India i hotelu Taj Mahal. Ładujemy się z Hindusami na niewielkie stateczki i płyniemy. Po drodze mijamy bazę indyjskiej marynarki...
Jedwab z Orissy

Jedwab z Orissy

Panie kochają jedwab za to, że jest piękny, połyskliwy i opływający sylwetkę. Jedwabna piżama to odrobina luksusu, którą można sobie podarować. Na koniec męczącego dnia miła tkanina to zaproszenie do odpoczynku i zapowiedź słodkich snów. Skąd biorą tak pożądane...
Kalkuta nocą

Kalkuta nocą

Trasa podróży po Indiach zahaczała o Kalkutę. Ogromne miasto w ciągu dnia tętni życie, po zapadnięciu zmroku zwalnia. Po trudach dnia warto się posilić. Na ulicy działają bufety (chyba tak je najlepiej nazwać), które oferują chapati i pikantną polewkę do owych...
Pan młynarz

Pan młynarz

Czyli Herr Muller. Facet pracował w małym młynie niedaleko Bandung, przy drodze z Jakarty na południe. Zajrzeliśmy do jego młyna. Siedział paląc papierosa, przewodnik, który był z nami zagadnął go, jak idzie. – Słabo, wiele ziaren jest pustych –...
Teatr jednego aktora – Florencja

Teatr jednego aktora – Florencja

Nic nie kłamię, aktor był jeden. Usiedliśmy na florenckim placu smakując lody gdy z przecznicy wyszedł człowiek z kolorowym wózkiem. Starszy facet, cytując klasykę, z twarzy podobny zupełnie do nikogo.Szerokie brązowe spodnie, znoszone buty, którymi głośno szurał po...
Po ciemnej stronie

Po ciemnej stronie

Rzeczy led­wie dos­trzeżone w cza­sie dnia, nie sfor­mułowa­ne wy­raźnie myśli, wy­powie­dziane mi­mocho­dem słowa, które przeszły bez echa, wra­cają w no­cy w na­macal­nym kształcie i stają się te­matem snów, jak­by w za­dośćuczy­nieniu za to, że wzgar­dzo­no ni­mi...